Mimo całej sławy Artura Camelot tętnił życiem krótko. Pod nieobecność króla Lancelot, jego przyjaciel, pokochał ze wzajemnością królową Ginewrę. Na wieść o tym Artur wypędził Lance-lota z Camelotu. Wielu rycerzy Okrągłego Stołu wzięło stronę banity i udało się na wygnanie wraz z nim. Przy Arturze zostali nieliczni. Ujrzawszy to, nikczemny syn władcy, Mordred, jął spiskować z zamiarem zagarnięcia tronu. Artur musiał zebrać przeciw własnemu synowi wojsko, po czym stoczył z nim pojedynek. Walcząc wręcz, zabił Mordreda, ale sam też odniósł poważną ranę. Kiedy umierał, wierny mu lord Be-diwer wrzucił Ekskalibur w zasnute mgłą jezioro. Wówczas z głębin wysunęło się ramię i pochwyciło miecz, Artura zaś Pani Jeziora zabrała czarodziejską łodzią na Wyspę Błogosławionych - Avalon.